Witamina C (kwas L-askorbinowy, łac. acidum ascorbicum) jest jednym z podstawowych składników leków OTC oraz suplementów diety. Wspiera funkcje odpornościowe organizmu, wspomaga wchłanianie żelaza i uczestniczy w gojeniu się ran. Bierze także udział w syntezie kolagenu, który spaja tkanki i jest budulcem dziąseł i skóry. Większość witaminy C pochodzi z warzyw (ok. 40%), owoców (19%) oraz soków warzywnych i owocowych (29%) [1].
Powszechnie uważa się, że witamina C zapobiega przeziębieniom i wzmacnia odporność, jednak badania nie potwierdziły jednoznacznie tych właściwości. Przypisywano jej również działanie przeciwnowotworowe. Z tym zagadnieniem wiąże się głośna historia z lat 70. XX w. dotycząca Linusa Paulinga, jednego z najwybitniejszych naukowców swoich czasów. Pod koniec kariery wsławił się teorią, zgodnie z którą bardzo wysokie dawki witaminy C miały wspomagać leczenie chorych na raka. Wraz ze współpracującym lekarzem Ewanem Cameronem podawał pacjentom z zaawansowanymi, nieuleczalnymi nowotworami duże dawki witaminy C, początkowo dożylnie, a następnie doustnie [2]. W porównaniu z pacjentami, którzy nie otrzymywali tej substancji, osoby z tej grupy żyły dłużej i zgłaszały lepsze samopoczucie. Jednak dwa duże badania przeprowadzone w Mayo Clinic nie potwierdziły tych wyników, wykazując brak korzyści z takiej terapii. Kluczowa różnica polegała na sposobie podawania witaminy C: Pauling i Cameron stosowali początkowo wlewy dożylne, natomiast w badaniach Mayo Clinic podawano wyłącznie tabletki. Ponieważ podanie dożylne może zwiększyć stężenie witaminy C we krwi nawet kilkadziesiąt lub kilkaset razy bardziej niż podanie doustne, możliwe są odmienne efekty biologiczne [2].
W badaniach laboratoryjnych wysokie dawki witaminy C sprzyjają powstawaniu silnie reaktywnego nadtlenku wodoru. Komórki nowotworowe wydają się na niego szczególnie wrażliwe, dlatego dochodzi w nich do uszkodzenia DNA i zaburzenia procesów energetycznych, a w efekcie do obumarcia. Zdrowe komórki, jako bardziej odporne, mają większe szanse na przeżycie. Stężeń witaminy C niezbędnych do wywołania tego efektu nie można jednak osiągnąć za pomocą tabletek. Wyniki badań z udziałem ludzi pozostają na razie wczesne i niejednoznaczne. Niektóre prace sugerują, że dołączenie dożylnych wlewów witaminy C do chemioterapii może nieznacznie wydłużać przeżycie części pacjentów lub łagodzić działania niepożądane leczenia. Chorzy otrzymujący witaminę C wraz z chemioterapią często zgłaszają mniejsze zmęczenie, słabszy ból oraz mniej skutków ubocznych, takich jak nudności [3,4].
Co zatem z teorią Paulinga? Z jednej strony wykazano, że połykanie dużych dawek witaminy C nie pomaga przedłużyć życia osobom z nowotworem, nie jest to także uniwersalny sposób leczenia wielu chorób. Jednak naukowiec nie mylił się całkowicie, podejrzewając, że witamina C może odgrywać szczególną rolę w leczeniu raka. Obecnie nie ma jednak obszernych, randomizowanych badań, które wykazałyby, że wysokie dawki witaminy C podawanej dożylnie wyraźnie przedłużają życie pacjentom onkologicznym.