Najczęściej ofiarami niewłaściwej suplementacji bądź niewłaściwych połączeń lekowych padają pacjenci o akronimie WW, czyli wiek i wielochorobowość. Duży odsetek pacjentów geriatrycznych cierpi z powodu zespołu kruchości. To on dodatkowo uwrażliwia na każdy lek, nawet ten z pozoru błahy.
– Jeśli przyjmujesz co najmniej kilka leków, powinieneś poinformować o tym specjalistę, do którego udajesz się na wizytę lekarską. Najlepiej miej przy sobie dokładną listę przyjmowanych leków. Wówczas nie dojdzie do dublowania substancji czynnych i strasznych w skutkach działań niepożądanych – podkreśla Bożena Szymanśka, ekspertka kampanii DOZkonałą Lekcja Zdrowia. – Na przykład po leczeniu onkologicznym zanim sięgnie się po suplementy diety, warto naradzić się z lekarzem lub farmaceutą. Szczególnie trzeba uważać na suplementy z nieznanych źródeł.
Leki często są dublowane zarówno z powodu przepisywania przez różnych specjalistów, gdy pacjent nie informuje, jakie leki przyjmuje, jak i z powodu samoleczenia. Dzieje się tak, ponieważ ta sama substancja lecznicza może być sprzedawana pod różnymi nazwami handlowymi.
– Pacjenci trafiają do szpitala z niewiadomego przedawkowania substancji czynnych. Bezpośrednim powodem ich hospitalizacji są nie tyle interakcje lekowe, co działania niepożądane, które sumują się, pochodzą od tych samych leków albo od leków, które mają taki sam profil działań niepożądanych – mówi dr Adrian Bryła, wiceprzewodniczący Polskiego Towarzystwa Farmacji Klinicznej, który od kilku lat pracuje jako farmaceuta kliniczny w oddziałach Szpitala Specjalistycznego im. Ludwika Rydygiera w Krakowie. Specjalizuje się w interakcjach lekowych oraz optymalizacji leczenia przeciwbólowego.
Niestety, pacjenci zazwyczaj nie mają ze sobą dokładnej listy aktualnie przyjmowanych medykamentów: leków, suplementów czy ziół. Jeżeli pacjent nie ma takiej listy, a lekarz nie zapyta, jakie leki przyjmuje, mogą się pojawić krytyczne, a nawet dramatyczne dla pacjenta w skutkach efekty zdublowanej terapii.
– Często trafiają do szpitala pacjenci przeładowani serotoniną wskutek stosowania dużej liczby leków tamujących wychwyt zwrotny serotoniny. Są też pacjenci z krwawieniami, bo np. mają za dużo antykoagulantów, czyli mają zdublowane leki przeciwpłytkowe. Często zdarza się, że pacjenci z bólem mają zdublowane leki z grupy inhibitorów pompy protonowej, bo one mogą być przepisane przez lekarza specjalistę czy lekarza podstawowej opieki zdrowotnej, albo mogą być zakupione bez recepty w celu samoleczenia. Inhibitory pompy protonowej stosowane bez wskazań będą powodowały sensytyzację bólu. Organizm pacjenta staje się nadwrażliwy i nadmiernie reaguje na ból lub inne bodźce i w konsekwencji będzie bolało jeszcze bardziej. Skrajna patologia dotyczy stosowania kilku preparatów zawierających ten sam inhibitor pompy – ostrzega dr Adrian Bryła.
Źle dobrane i z niesprawdzonych źródeł
Niedpowiednio dobrane suplementy diety mogą wchodzić w interakcje z leczeniem podstawowym. Badanie Polsenior II jasno pokazało, że prawie 35% polskich pacjentów geriatrycznych oprócz tego, że przyjmuje średnio 5 leków na receptę, to 32% z tej grupy przyjmuje dodatkowo suplementy diety.
W reklamach polecane są preparaty przeciwbólowe na przykład z ashwagandą czy z różeńcem górskim, a one są przeciwwskazane dla pacjenta z bólem neuropatycznym, bo go potęgują. Z danych wynika, że pacjenci onkologiczni kupują bardzo dużo suplementów diety, i to często z nieznanych źródeł, co stwarza duże ryzyko dla ich zdrowia.
– Ciekawe dane na temat suplementów diety przyjmowanych po chorobie nowotworowej przynosi badanie opublikowane w czasopiśmie „Cancer”, w którym wzięło udział 1049 osób w latach 2012-2015 leczonych z powodu raka piersi, gruczołu krokowego lub jelita grubego. Okazało się, że suplementy bez konsultacji z lekarzem czy farmaceuty zażywało aż 40% badanych. 19% badanych wierzyło, że zażywanie suplementów zagwarantuje brak powrotu choroby. Dlatego konieczna jest edukacja pacjentów co do korzyści i niebezpieczeństw płynących ze stosowania suplementów diety. Suplementy mogą być uzupełnieniem niedoborów, ale zażywanie ich powinno być ustalone z lekarzem lub farmaceutą – podkreśla Bożena Szymańska, ekspertka kampanii DOZkonała Lekcja Zdrowia.
Rola farmaceuty
To farmaceuta zawsze jest najbliżej pacjenta i ma dla niego czas, zawsze można go zapytać o kupowany lek czy suplementu diety.
– Farmaceutę możemy pytać o wszystko, co jest wiązane z lekiem, z suplementem, z łączeniem leków i suplementów. Często coś, co pacjentom wydaje się objawem nowej choroby, jest objawem działania niepożądanego leku, bądź niewłaściwego połączenia lek- lek, lek-suplement. My, farmaceuci, naprawdę mamy odpowiednią wiedzę, żeby takie sprawy wyłapać. Potrafimy też tak poprowadzić rozmowę z pacjentem, żebyśmy na koniec mogli stwierdzić, z czym mamy do czynienia i czy konieczne jest, żeby pacjent kupował kolejny lek, który tylko zamaskuje objaw działania niepożądanego albo reakcji lekowej – tłumaczy dr Bryła.

Na skróty
Copyright © Medyk sp. z o.o