W 1963 r. Wrocław doświadczył epidemii ospy prawdziwej. Epidemia rozpoczęła się 17 lipca i zakończyła 19 listopada, obejmując 99 osób i powodując 7 zgonów. Działania przeciwepidemiczne polegały na: izolacji, szczepieniach i kwarantannie. Epidemia została opanowana przy minimalnych stratach dzięki solidarności i zaangażowaniu mieszkańców Wrocławia oraz skutecznym działaniom władz.
Nie czekano na pisemka, powiadomienia, pokwitowania, zarządzenia. W tym czasie urzędy nie „urzędowały”, lecz pracowały, działacze nie „działali”, lecz harowali, sprawy mało znaczące były rzeczywiście mało znaczące i załatwiane od ręki, a bardzo trudne nie znaczyły niewykonalne... Czyżby to był fragment powieści s.f. z niewyobrażalnej przyszłości? Muszę Czytelników rozczarować. Pragnę wspomnieć dzieje nie tak dawne, bo rok 1963, kiedy Polskę dotknęła epidemia ospy prawdziwej (Variola vera).
Ospa prawdziwa, znana również jako „wariola”, była chorobą bardzo zakaźną i śmiertelną ( śmiertelność sięgała od 1 do niemal 100%). Przenosiła się drogą kropelkową oraz przez kontakt z chorym lub jego przedmiotami osobistymi; człowiek był jedynym rezerwuarem zarazka, a odporność po przechorowaniu utrzymywała się przez wiele lat. Choroba przez wieki pustoszyła świat. Historia ospy sięga starożytności: była obecna w Egipcie już w 1500 r. p.n.e., a także w Chinach i Indiach.
Dopiero wprowadzenie szczepionki przez Edwarda Jennera w 1796 r. zapoczątkowało erę walki z ospą. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) rozpoczęła globalną kampanię szczepień w 1967 r., zaś w 1980 r. WHO ogłosiła ospę prawdziwą jako eradykowaną na świecie, co czyni ją pierwszą chorobą zakaźną, która została wyeliminowana dzięki szczepieniom – stąd powyżej używałem czasu przeszłego.

Na skróty
Copyright © Medyk sp. z o.o